Dzisiejszy wieczór miał w Polkowicach kolor złota. Podopieczne trenera Marosa Kovacika pokonały Artego Bydgoszcz po raz trzeci, tym razem 59:46 i tym samym zdobyło upragniony tytuł mistrza Polski.

Polkowiczanki wyrwały Artego dwa zwycięstwa w Bydgoszczy i zapowiadały, że są gotowe do tego, by to dziś wznieść w górę puchar za zdobycie tytułu mistrzowskiego. Pierwsze punkty w dzisiejszym meczu zdobyła z linii rzutów osobistych Jennifer O`Neill Szybko odpowiedziała Magdalena Leciejewska, kilka chwil potem bydgoski kosz przedziurawiła Weronika Gajda. Po 200 sekundach gry było już 10:2. Polkowiczanki były bardzo agresywne w defensywie, raz za razem przerywały akcje przyjezdnych, a w ataku imponowały skutecznością. Nic dziwnego, że trener Tomasz Herkt zareagował wzięciem czasu. Na niewiele się to zdało, bo jego zespół co prawda zdołał rzucić cztery punkty, ale nadał był jedynie tłem dla naszych dziewczyn, które panowały na parkiecie Po sześciu minutach gry było 16:6, a pierwsza kwarta zakończyła się wygraną CCC 22:12.

Druga kwartę otworzyła celnym rzutem trzypunktowym wychowanka naszego klubu, Karolina Puss. Po stronie przyjezdnych jako pierwsza na listę punktujących wpisała się O`Neill. Podopieczne trenera Marosa Kovacika imponowały determinacją oraz twardą obroną. Duże wrażenie robiło też tempo przechodzenia z defensywy do ataku. Dziewczyny z Bydgoszczy bardzo często nie nadążały za polkowiczankami. Trudno było im także wypracować klarowne sytuacje rzutowe. Gospodynie wywierały na rywalkach nieustanną presję powodując u nich liczne błędy. Do przerwy Artego miało 11 strat i nie potrafiło oddać choćby jednego celnego rzutu zza linii 675 cm. Pod koszem także było nie najlepiej, bo choć w zbiórkach ekipa z Bydgoszczy dotrzymywała kroku naszym dziewczynom to skuteczność miały już znacząco niższą. Po 20 minutach pomarańczowe prowadziły 37:20 i były bardzo blisko wywalczenia upragnionego złotego medalu.

Elżbieta Międzik po raz pierwszy trafiła za trzy tuż na początku trzeciej połowy. To nie był jednak sygnał do natarcia dla jej koleżanek, bo w kolejnych akcjach pomarańczowe, podobnie jak w pierwszej połowie skutecznie rozbijały ataki drużyny przyjezdnej. W miarę upływania kolejnych sekund atmosfera w polkowickiej hali robiła się coraz bardziej gorąca. Fani żywiołowo reagowali na skuteczne akcje swoich zawodniczek głośno dopingując. Po 30 minutach pomarańczowe prowadziły 47:27 i tylko katastrofa mogła odebrać polkowiczankom tytuł mistrzowski. Nic takiego się nie wydarzyło. Nasze dziewczyny miały mecz pod pełną kontrolą do samego końca i pewnie pokonały bydgoszczanki 59:46 i tym samym zapewniły sobie drugi w historii klubu tytuł mistrzyń Polski. Pierwszy wywalczyły pięć lat temu, w 2013 roku. Końcówkę meczu fani oglądali na stojąco a wraz z końcową syreną dzisiejszego pojedynku polkowicka hala odleciała. Ilość decybeli emitowanych przez gardła kibiców oraz klaskacze powodowała, że trudno było usłyszeć własne myśli. Cała sala podziękowała zawodniczkom owacją na stojąco oraz okrzykami „Mistrz, mistrz CCC” za piękny sezon zakończony złotymi medalami.

CCC Polkowice – Artego Bydgoszcz 59:46

(22:12, 15:8, 10:7, 12:19)

CCC: Spanou 15, Fagbenle 14, Clark 10, Leciejewska 6, Bojović 4, Gajda 3, Puss 3, Ervin 2, Sandrić 2, Idziorek 0, Stankiewicz 0.

Artego: O`Neill 18, Szott-Hejmej 6, Stanković 5, Adamowicz 4, Żurowska-Cegielska 4, Międzik 3, Stallworth 2, McBride 2, Poboży 2, Kuczyńska 0, Bujniak 0, Kocaj 0.

 

Maros Kovacik – trener CCC Polkowice

– Jestem bardzo szczęśliwy. Chciałem podziękować moim zawodniczkom, sztabowi szkoleniowemu, fizjoterapeutom, naszemu generalnemu menedżerowi, Lerze za wspaniałą robotę. Przyszedłem tutaj w trudnym momencie, ale po dwóch tygodniach pracy zobaczyłem, że ten zespół ma to co najważniejsze, wolę walki, że jest w nim chemia. Stworzyliśmy fajną, zmotywowaną grupę rozumiejących się ludzi i dzięki temu doszliśmy do złotego medalu. Było wiele momentów trudnych, ale nigdy się nie poddawaliśmy, walczyliśmy i to nam dało upragniony cel. Bardzo pomagali nam nasi fani, którzy świetnie dopingowali. Wszystkim dziękuje. To nasz wspólny złoty medal.

 

Weronika Gajda – CCC Polkowice

– Nie wiem co powiedzieć. Nie spodziewałam się, że będziemy niepokonane w play-off. Finały z Artego były najtrudniejsze. Pierwsze dwa u nich ułożyły się po naszej myśli, wygrałyśmy, choć nie do końca grałyśmy tak jak byśmy tego chciały. Do dzisiejszego meczu przystąpiłyśmy maksymalnie skoncentrowane, bardzo chciałyśmy to skończyć dziś, by cieszyć się z fanami i się udało.  Jestem bardzo szczęśliwa.

Share This