Już w najbliższą środę o godzinie 19 rozpocznie się ostatni bój pomiędzy naszymi dziewczynami a gorzowiankami. Zwycięzca będzie płakał ze szczęścia, przegrany ze smutku.

Potyczki między tymi zespołami zawsze są pełne emocji, zawodniczki walczą z zaangażowaniem, które często wykracza poza sport. Obie drużyny mogą liczyć na wsparcie wspaniałych fanów. Ich mecze to koszykarskie klasyki, a zwrotami akcji, dramaturgią można byłoby śmiało obdzielić co najmniej kilka niezłych thrillerów. Jutro ta niesamowita seria się zakończy. My wierzymy, że naszym zwycięstwem. Gorzowianki mają takie same marzenia. Grają w swojej hali, która jest w tym sezonie prawdziwą twierdzą. Nie wygrał w niej jeszcze nikt. Nasze dziewczyny, by awansować do półfinału muszą w końcu skruszyć gorzowski mur. Z całą pewnością są w stanie tego dokonać, choć będzie o to niezwykle trudno, bo akademiczki na wyjeździe i w domu to zupełnie inne zespoły. Niesamowita atmosfera gorzowskiej hali niesie zespół trenera Maciejewskiego, sprawia, że jest on dużo groźniejszy niż na wyjazdach. My jednak wierzymy w nasza drużynę, która po dwóch zwycięstwach jest na fali wznoszącej, naładowana pozytywną energią i wielkim entuzjazmem. Szanse obu zespołów oceniam pół na pół. Jeśli wygrają polkowiczanki przejdą do historii jako ten zespół, który jedyny pokona akademiczki w Gorzowie. Lepszą okazję do tego, by wpisać się w pamięć kibiców trudno sobie wymarzyć.

Dzięki staraniom polkowickiego klubu TVP3 Wrocław przeprowadzi transmisję z tego meczu. Początek o godzinie 19:00.

Share This