Został już tylko jeden krok do upragnionego mistrzostwa

24

KWIETNIA, 2019

Nasze dziewczyny w pełni wykorzystały atut własnego parkietu. Polkowiczanki pokonały dziś po raz drugi akademiczki z Gorzowa Wielkopolskiego, tym razem 74:56 i do obrony mistrzowskiego tytułu potrzebują już tylko jednego zwycięstwa. Teraz rywalizacja przenosi się nad Wartę. Mecz numer trzy w sobotę.

W finałach musisz mieć krótką pamięć – to jedno z ulubionych powiedzeń Marosa Kovacika, trenera naszych dziewczyn. Oddaje ono istotę rywalizacji i tytuł mistrzowski, w której koncentrować trzeba się na kolejnym meczu, bez rozpamiętywania tego, co było. Dziś oba zespoły wyszły na parkiet z nową mobilizacją i determinacją ku temu, aby odnieść końcowy sukces.
Zaczęło się podobnie jak wczoraj – od prowadzenia przyjezdnych. Tym razem jednak trwało ono krócej, bo nieco ponad 5 minut. Różnicą rzucającą się w oczy w porównaniu z wczorajszą potyczką była lepsza dyspozycja podkoszowa gorzowianek, które sporo akcji kończyły przez środek. Niezmienne natomiast pozostawały intensywność meczu oraz jego tempo.

Pojedynek był bardzo zacięty, do przerwy prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, było też kilka remisów. Był też nieustanny tumult wytwarzany przez fanów obu drużyn, którzy nie szczędzili gardeł oraz rąk. Emocjonalny tygiel, w którym oba zespoły czuły się bardzo dobrze tworząc doskonały spektakl. Wraz ze zbliżającym się końcem pierwszej połowy zaczęła się uwidaczniać przewaga naszych dziewczyn, wśród których pierwszoplanową postacią była Tiffany Hayes. Po 20 minutach gry polkowiczanki prowadziły 36:30.

Po zmianie stron polkowiczanki szybko zwiększyły prowadzenie do kilkunastu punktów, ale mylił się ten, kto myślał, że gorzowianki odpuszczą. Nic z tych rzeczy. Znany z zadziorności zespół z Gorzowa Wielkopolskiego rzucił się do odrabiania strat i ponownie zbliżył się do naszych dziewczyn na sześć punktów. Nasz zespół jednak szybko odskoczył znów na 10 punktów.

Gorzowianki walczyły ambitnie, o każda piłkę, starały się wywierać presję na naszych dziewczynach. Te jednak były doskonale przygotowane zarówno mentalnie jak i fizycznie na każda okoliczność. Im bliżej końcowej syreny tym lepiej spisywały się gospodynie. Mecz zakończył się wygraną naszych mistrzyń 74:56. Oznacza to, że w serii do trzech zwycięstw pomarańczowe prowadzą 2:0 i od upragnionego tytułu mistrzowskiego dzieli je już tylko jedna wygrana. Najbliższa szansa na jej odniesienie już w sobotę w Gorzowie Wielkopolskim. Tam odbędzie się mecz numer trzy.

 

CCC Polkowice – InvesInTheWest Enea Gorzów Wielkopolski 74:56
(20:19, 16:11, 23:20, 15:6)

CCC: Hayes 25, Kaltsidou 14, Thomas 8, Leedham 8, Fagbenle 6, Gajda 6, Kizer 5, Owczarzak 2, Tyszkiewicz 0, Puss 0.

InvestInTheWest: Dźwigalska 0, Atkins 14, Linskens 10, Zoll-Norman 9, Papova 9, Rytsikova 6, Juskaite 5, Prezelj 1, Fikiel 2, Matkowska 0.

Po meczu powiedzieli:

Dariusz Maciejewski – trener InvestInTheWest Enea Gorzów Wielkopolski
– Zagraliśmy dziś dużo lepszy mecz niż wczoraj. Fajniej się to spotkanie oglądało. Podjęliśmy walkę Wczoraj był wielki problem ze strefą podkoszową. Dziś udało nam się to opanować, ale to tak mocny zespół, że gdy udało nam się powalczyć pod koszami to polkowiczanki rozstrzelały się z obwodu. To jest bardzo mocny zespół, trudno z nim wygrać, ale nie sądzę byśmy go nie ugryźli u siebie. Dziś rzucaliśmy tylko 10 osobistych, przy tej intensywności to niepojęte. Wracamy do Gorzowa i walczymy dalej.

Ariel Atkins – InvestInTheWest Enea Gorzów Wielkopolski
– Wykonałyśmy dobrą robotę. Wracamy do domu i postaramy się wygrać choćby raz. Ta rywalizacja się jeszcze nie skończyła.

Maros Kovacik – trener CCC Polkowice
– Zaczęliśmy lepiej niż wczoraj, ale nie graliśmy od początku tak, jak chcieliśmy. Po sześciu, siedmiu minutach zaczęliśmy kontrolować przebieg. Graliśmy na wysokim poziomie. To było dobre przedstawienie, nasza gra mogła się podobać kibicom. Każda z zawodniczek dała coś od siebie. Jestem szczęśliwy, że prowadzimy 2:0, ale wygrać w Gorzowie nie będzie łatwo. Tam jest specyficzna hala, głośni kibice, którzy mocno wspierają swój zespół. To dla nas duże wyzwanie. Postaramy się mu sprostać.

Tiffany Hayes – CCC Polkowice
– Zagraliśmy dziś lepszy mecz niż wczoraj. Gorzów to dobry zespół. Trudno się z nimi gra, ale dziś byliśmy lepsi. Prowadzimy 2:0, ale to nie znaczy, że mamy tytuł. Wciąż musimy wygrać jeden mecz. Postaramy się o to w Gorzowie w sobotę.

 

NAJBLIŻSZY MECZ: 

Tak się tworzy historia. Pomarańczowe złotka po raz drugi z rzędu.

Przysłowiowe gryzienie parkietu przez 40 minut, efektowne akcje, zwroty wydarzeń przyprawiające o palpitację serca, niesamowity tumult i na koniec to co jest istotą sportowej rywalizacji – czyli zwycięstwo dające upragniony tytuł. Nasze dziewczyny wygrały dziś w Gorzowie Wielkpolskim 64:81 i tym samym po raz drugi z rzędu zdobyły tytuł mistrz Polski!

czytaj dalej

Jeden krok do raju

Jutro w Gorzowie Wielkopolskim trzeci mecz wielkiego finału Energa Basket Ligi Kobiet. Jeśli nasze dziewczyny wygrają, obrona wywalczonego przed rokiem tytułu mistrzowskiego stanie się faktem. Nad Wartę wybiera się spora grupa kibiców pomarańczowych.

czytaj dalej
Share This