Setka pękła, nasze mistrzynie bezdyskusyjnie lepsze

2

LUTY, 2019

Po jednostronnym meczu mistrzynie Polski z Polkowic pokonały dziś Eneę AZS Poznań 117:46. Polkowiczanki zagrały na poziomie niedostępnym rywalkom, a najwięcej punktów – 22 – zdobyła Agnieszka Kaczmarczyk.

Nasze dziewczyny były zdecydowanym faworytem dzisiejszego meczu. Przyszło im zmierzyć się z ligowym outsiderem, zespołem, który tylko jeden z pojedynków rozstrzygnął na swoją korzyść. Nic dziwnego, że od samego początku to polkowiczanki nadawały ton wydarzeniom na parkiecie. Wszystko przebiegało zgodnie z planem taktycznym przygotowanym przez trenera Marosa Kovacika. Polkowiczanki dominowały w strefie podkoszowej, były skuteczne na obwodzie, a także popełniały bardzo mało strat. Zdobywanie punktów przychodziło naszym mistrzyniom z wielką łatwością, a ich akcje często były bardzo efektowne.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie, a myśli fanów pomarańczowych zaprzątało pytanie, kiedy zostanie przełamana bariera stu zdobytych punktów. Stało się to na początku ostatniej kwarty, w 32. minucie Johannah Leedham trafiła zza linii 675 cm. Wówczas na tablicy świetlnej w polkowickiej hali widniał wynik 101:35, co oznaczało 66 punktów przewagi naszego zespołu. Nokaut. Trener Kovacik dał dziś sporo minut zawodniczkom, które zazwyczaj niewiele czasu spędzają na parkiecie. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną polkowiczanek 117:46.

CCC Polkowice – Enea AZS Poznań 117:46
(28:11, 38:11, 30:12, 21:13)

CCC: Kaczmarczyk 22, Fagbenle 21, Hayes 18, Puss 18, Leedham 14, Thomas 10, Tyszkiewicz 6, Gajda 8.

Enea: Hillsman 12, Samburska 10, Demczur 7, Parzeńska 6, Stefańczyk 5, Parysek-Bochniak 4, Urbaniak 2, Nowicka 0, Piechowiak 0, Davis 0.

Po meczu powiedzieli:

Julia Tyszkiewicz – CCC Polkowice
– Spełniłyśmy założenia trenera, który mówił nam, że musimy uderzyć mocno od pierwszych minut. Podtrzymałyśmy koncentrację przez cały mecz i w pełni zrealizowałyśmy nasz plan taktyczny odnosząc kolejne zwycięstwo.

 

Maros Kovacik – trener CCC Polkowice
– Założenie było takie, by na początku uderzyć mocno i odebrać przeciwnikowi jakiekolwiek szanse. To się udało. Przez cały czas byliśmy skoncentrowani. Cieszę się, że to się udało, bo nie jest to łatwe, gdy prowadzi się wysoko. Jest kolejna wygrana w polskiej lidze, ale od poniedziałku zaczynamy przygotowania od meczu ze Schio. Ten pojedynek i kolejny, z Pragą zdecydują o całym naszym sezonie w Eurolidze. To dla nas najważniejsze pojedynki i musimy się do nich przygotować najlepiej jak potrafimy.

Kinga Demczur – Enea AZS Poznań
– Gratuluję przeciwniczkom i życzę im powodzenia w walce o złoty medal. My dostałyśmy dziś zimny prysznic i musimy skupić się na przygotowaniach do najważniejszych dla nas meczów. Z dzisiejszej lekcji trzeba wyciągnąć wnioski i zagrać jak najlepiej w kolejnych pojedynkach.

Marek Lebiedzieński – trener Enea AZS Poznań
– Gratuluję zespołowi z Polkowic, to bardzo dobry mecz w ich wykonaniu. My mieliśmy problem z realizacją wszystkich naszych założeń. O wyniku musimy jak najszybciej zapomnieć. Teraz trzeba skupić się na ważnych meczach u siebie, które przed nami. One zdecydują o tym, czy utrzymamy się w ekstraklasie.

NAJBLIŻSZY MECZ: 

Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin — CCC Polkowice

Energa Basket Liga Kobiet

Przegraliśmy z Pragą, ale gramy dalej!

Było mnóstwo emocji, zwroty akcji, piękne akcje i walka na całego. Zabrakło tylko zwycięstwa naszej drużyny. Polkowiczanki przegrały, ale dzięki niespodziewanej wygranej Famili Schio z Nadieżdą Orenburg 82:50 w końcówce pierwszej połowy nasze dziewczyny awansowały do najlepszej ósemki Euroligi.

Sprawa jest jasna – trzeba wygrać

Jutro ostatnia kolejka rozgrywek fazy grupowej Euroligi. Nasze dziewczyny zagrają u siebie z ZVVZ USK Praga. Wygrana da nam awans do czołowej ósemki bez konieczności oglądania się na wyniki innych meczów.

Mamy ważną wygraną!

Po meczu pełnym emocji, zwrotów akcji i walki pokonaliśmy w Orenburgu Nadieżdę 55:59 i ciągle liczymy się w walce o awans do fazy play-off Euroligi. Z bardzo dobrej strony pokazała się dziś Styliani Kaltsidou, która z dorobkiem 20 punktów była najskuteczniejszą koszykarką na parkiecie.

Share This