Poczet Mistrzyń: Alicja Grabska

27

MAJA, 2022

Mistrzyni robienia prezentów ma ogromne serce do walki. Zaangażowana w życie klubu i drużyny. Z poświęceniem chciała wybronić każdą akcję.

Alicja Grabska do Polkowic trafiła w 2020 roku z francuskiego CSL Dijon Basket. Dobre rekomendacje dał jej asystent trenera Wojciech Eljasz-Radzikowski, który miał już okazję z nią pracować ponieważ wcześniej jej kariera związana była z klubami z Krakowa, ich rodzinnego miasta. To tam w barwach Wisły Can-Pack zadebiutowała w rozgrywkach ekstraklasy. Graba ponadto była młodzieżową reprezentantką Polski. W pierwszym sezonie gry w barwach polkowickiej drużyny zdobyła wicemistrzostwo, by w kolejnym świętować potrójną koronę. Przez większość sezonu 2021/2022 była zawodniczką pierwszej piątki.

Koszykarsko
Alicja Grabska gra na pozycji 3 (niska skrzydłowa). Jej głównym zadaniem jest defensywa. Graba jest silna fizycznie i potrafiła ustać w obronie na najlepszych graczach ligi. Z każdym kolejnym meczem nabierała pewności siebie. Przełomowe było dla niej spotkanie wyjazdowe z Pszczółką Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin. W Suzuki Superpucharze Polski Kobiet jej „trójka” trafiona w końcówce meczu była decydująca dla losów trofeum, które zgarnęły Pomarańczowe. Jej waleczność podoba się kibicom. Mówi się, że Alicja Grabska wsadzi głowę tam, gdzie inni boją się włożyć nogę. Dosłownie było to widoczne w Suzuki Pucharze Polski Kobiet kiedy to podczas półfinału z Pszczółkami opuszczała parkiet z rozciętą i zakrwawioną wargą. Jej uzębienie także ucierpiało w tym sezonie. To gracz ze stali. W drugim meczu półfinałów z PSI Enea Gorzów Wielkopolski po walce pod koszem upadła na kolano. Zdarzenie wyglądało fatalnie, ponieważ takie upadki kończą się zwykle poważnymi kontuzjami. Po badaniach okazało się, że… nic Grabie nie jest. To był mały cud. Przeznaczenie dopadło ją w pierwszym meczu finałów. Na połowie boiska poszła z Kamiah Smalls po piłkę tak, jakby jutra miało nie być. Skończyło się to wybitym barkiem i kontuzją, która wymaga rehabilitacji. Te wszystkie zdarzenia pokazują, jak wielkie serce Ala Grabska oddaje drużynie.

Statystyki średnie (EBLK):
Mecze: 27
Minuty: 20:25
Punkty: 4.8
Zbiórki: 2.1
Asysty: 2
Przechwyty: 0.7

Statystyki średnie (EuroCup Women):
Mecze: 6
Minuty: 6:7
Punkty: 1.9
Zbiórki: 0.6
Asysty: 0.4
Przechwyty: 0.4

Prywatnie
Alicja Grabska to samozwańczy kapitan zespołu. Już na pierwszych treningach zapytała, kto będzie kapitanem drużyny, bo jeśli będą wybory to jest chętna. Oczywiście z przymrużeniem oka, ponieważ ten tytuł przypada Weronice Gajdzie. Chociaż tej funkcji nie otrzymała to przejęła organizacyjną rolę kapitana. Graba starała się dbać o to, aby w szatni nikt się nie nudził. Dbała o atmosferę i pamiętała o każdych urodzinach. Prezenty zawsze były kreatywne, niespotykane i z pewnością będą doskonałą pamiątką. Podczas zakończenia sezonu drużyna sprawiła jej przedwczesne urodziny. Dostała koszulkę z napisem „Too sexy for this shirt”.


Ala starała się wykorzystać maksymalnie czas w miastach, które odwiedzaliśmy podczas wyjazdów na mecze EuroCup Women. Szczególnie podobało się jej belgijskie Mechelen. Z pewnością gdyby nie koszykówka nigdy by tam nie trafiła, podobnie jak cały zespół, jednak ona chciała wykorzystać każdą chwilę w nowym miejscu. Nie zraziła ją także ulewa i pokierowała ekipą w wycieczce na ateński Akropol. Kiedy byliśmy w Rosji była głównodowodzącą podczas wycieczki na Plac Czerwony w Moskwie. 7 godzin przerwy między lotami na trasie z Orenburga wykorzystaliśmy dzięki jej zapałowi maksymalnie.


Alicja Grabska jest wegetarianką i trenuję jogę. Wspólne zainteresowania dały początek przyjaźni z Saszą Cado. Jej współlokatorką podczas meczów wyjazdowych była Bożena Puter. Z Bożi znają się jeszcze od czasów młodzieżowych i krakowskiej Wisły. W autokarze często zajmowała czas lekturą lub grą w karty z kilkoma zawodniczkami. Po przyjściu Eriki Wheeler widać było fascynację jej umiejętnościami i osobowością. Na treningach podpatrywała jej zachowania i dzięki temu sama stała się lepszym graczem. Mimo zauważalnej pewności siebie ma w sobie mnóstwo pokory.

Po mistrzostwie
Alicja Grabska ma za sobą wakacyjny odpoczynek, na który udała się wraz z mamą Anną. Teraz w Krakowie pracuje nad rehabilitacją kontuzjowanego barku. Nie ukrywała, że chce wrócić na studia i kibicujemy jej w tym.

Anna Radomska

NAJBLIŻSZY MECZ: 

VBW Arka Gdynia — BC Polkowice

Suzuki Superpuchar Polski Kobiet

Share This