Nie tym razem

6

STYCZNIA, 2021

W meczu na szczycie mistrzynie Polski rozstrzelały Pomarańczowe zza linii trzypunktowej i było to kluczem do ich zwycięstwa. VBW Arka Gdynia utrzymuje status niepokonanej.

Przed meczem wiedzieliśmy, że aby wygrać z mistrzyniami Polski Pomarańczowe będą musiały utrzymać dotychczasową doskonałą skuteczność. Przed środowym starciem Arka miała na koncie 36 wygranych spotkań z rzędu na parkietach Energa Basket Ligi Kobiet. Szanse na zwycięstwo w zaległym starciu 10. kolejki oceniano pół na pół i niewielu wskazywało wyraźnego faworyta. Przed meczem okazało się, że z powodu urazu kostki w Gdyni nie zagra czołowa zawodniczka polkowickiej ekipy Dragana Stanković. To utrudniło pracę trenerom CCC Polkowice ograniczając rotację i osłabiając podkoszową siłę zespołu.

Początek starcia niepokonanych polkowiczanki rozpoczęły ospale. Przegrywając 2:10 trener Karol Kowalewski wziął przerwę na żądanie, po której szybko zmieniło się oblicze Pomarańczowych. Polkowiczanki zaczęły grać szybciej i skuteczniej przez co udało im się zniwelować straty. Po pierwszych dziesięciu minutach CCC Polkowice przegrywało 19:24. Druga kwarta rozpoczęła się po myśli Pomarańczowych. W czwartej minucie trafienie Kamile Nacickaite dało polkowiczankom prowadzenie 29:28. Wtedy swój festiwal rzutów trzypunktowych rozpoczęły gdynianki. Nie do zatrzymania tego dnia była Laura Miškinienė, która zdobyła 27 punktów i dołożyła 14 zbiórek. Pomarańczowe ponownie musiały odrabiać straty. Przed zmianą stron zdołały wrócić do gry i po dwudziestu minutach traciły do Arki tylko 4 punkty (40:44).

Na początku trzeciej kwarty szybki i celny rzut trzypunktowy oddała Aaryn Ellenberg. To Amerykanka w tej odsłonie gry przejęła na siebie ciężar zdobywania punktów dla CCC Polkowice. Rozgrywająca polkowickiej ekipy w całym meczu zdobyła 27 punktów będąc najlepszą strzelczynią zespołu trenera Karola Kowalewskiego. Po jej akcji do ataku wkroczyły zawodniczki VBW Arki Gdynia, które na własnym parkiecie zgotowały gościom strzelecki festiwal rzutów z dystansu. W całym spotkaniu zza linii 6,75 metrów trafiły aż 19 razy. Trudne zadanie tego dnia miała Weronika Telenga, która pod nieobecność Dragany Stanković musiała przejąć na siebie odpowiedzialność za strefę podkoszową. Przed ostatnią ćwiartką gospodynie wypracowały sobie 16-punktową przewagę. Przy tak dobrze dysponowanym zespole szansa na zniwelowanie strat była znikoma. VBW Arka Gdynia wygrała ostatecznie 100:85 i jako jedyna pozostaje niepokonana w rozgrywkach Energa Basket Ligi Kobiet. Arka Gdynia to bardzo dobry zespół. Nie zagrałyśmy złego meczu, ale rywalki mając 19 celnych rzutów „za trzy” nie mogły nie wygrać. Gratulacje dla Arki. My musimy skupić się na kolejnych spotkaniach i w rewanżu szukać swoich szans na przełamanie ich dominacji – oceniła Keisha Hampton.

Dla CCC Polkowice porażka z mistrzem Polski była pierwszą odniesioną w sezonie 2020/2021. Pomarańczowe muszą teraz koncentrować się na kolejnych spotkaniach. Szansa na powrót na zwycięską ścieżkę pojawi się 12 grudnia. W Polkowicach rywalem zespołu trenera Karola Kowalewskiego będzie PolskaStrefaInwestycji Enea AZS Gorzów Wielkopolski.

VBW Arka Gdynia – CCC Polkowice 100:85 (24:19, 20:21, 32:20, 24:25)

VBW Arka Gdynia: Laura Miskiniene 27 (14 zbiórek), Marissa Kastanek 20, Alice Kunek 20, Barbora Balintova 10 (12 zbiórek), Sonja Greinacher 10, Angelika Slamova 9, Artemis Spanou 4

CCC Polkowice: Aaryn Ellenberg 27, Keisha Hampton 24, Klaudia Gertchen 10, Kamile Nacickaite 9, Weronika Gajda 8 (11 asyst), Weronika Telenga 7.

NAJBLIŻSZY MECZ: 

Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin — CCC Polkowice

Energa Basket Liga Kobiet

Share This