Nasze mistrzynie znów ograły torunianki

26

STYCZNIA, 2019

W najciekawszym meczu 14. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet podopieczne trenera Marosa Kovacika pokonały na wyjeździe Energę Toruń 63:76. Było to trzecie zwycięstwo w obecnym sezonie mistrzyń Polski nad drużyną z grodu Kopernika.

Dzisiejszy mecz zapowiadał się na hit kolejki. Zmierzyć miały się zespoły zajmujące w tabeli Energa Basket Ligi Kobiet miejsca pierwsze oraz trzecie, finaliści Suzuki Pucharu Polski, zespoły o zbliżonym potencjale koszykarskim, mające w składzie zawodniczki gwarantujące grę na wysokim poziomie. W dwóch poprzednich pojedynkach – w lidze oraz finale Pucharu Polski – nasze dziewczyny były górą. Psychologiczna przewaga była więc po ich stronie, ale torunianki miały zagrać we własnej hali, przy wsparciu swoich fanów. Zapowiadało się fascynujące widowisko.

Temi Fagbenle jest ostatnio w kapitalnej formie, w Toruniu po raz kolejny była jedną z czołowych strzelczyń w naszej ekipie

Ci, którzy przyszli obejrzeć ten mecz z całą pewnością nie żałowali. Od pierwszej syreny na parkiecie w toruńskiej hali było mnóstwo walki o każdy centymetr parkietu. Wynik oscylował wokół remisu, oba zespoły grały na zbliżonym procencie celności rzutów, podobnie spisywały się także pod tablicami. Głównymi punktującymi koszykarkami były Alice Kunek oraz Laura Svaryte w ekipie gospodyń oraz Tiffany Hayes i Temi Fagbenle w ekipie mistrzyń Polski. W pierwszej połowie nieznacznie lepszym zespołem okazała się drużyna gospodyń prowadzona przez doświadczonego słowackiego szkoleniowca, Stefana Svitka, rodaka trenera naszych dziewczyn.

Różnica punktowa pomiędzy rywalami wynosiła zaledwie trzy punkty, co o niczym nie rozstrzygało. W drugiej połowie, w miarę upływu czasu polkowiczanki zaczynały dominować. Gospodynie nie dotrzymywały rywalkom kroku, nie nadążały z powrotem do defensywy, miały tez coraz więcej problemów w ofensywie. Popełniały także coraz więcej błędów. Energa opadała z sił, a nasze dziewczyny wręcz przeciwnie coraz bardziej się rozpędzały. Efekt był taki, że polkowiczanki powiększały swoją przewagę i coraz bardziej zbliżały się do zwycięstwa. Taki stan rzeczy utrzymał się do końcowej syreny. Ostatecznie mecz zakończył się przegrana gospodyń 63:76. Tym samym w obecnym sezonie mistrzynie Polski z Polkowic pokonały Energę po raz trzeci.

Energa Toruń – CCC Polkowice 63:76
(19:18, 17:15, 17:24, 11:19)

Energa: Kunek 16, Svaryte 11, Trzeciak 11, Skobel 10, Diawakana 8, Begić 4, Stankiewicz 2, Tłumak 1, Schmidt 0.

CCC: Hayes 18, Fagbenle 17, Thomas 11, Kizer 9, Gajda 7, Kaczmarczyk 7, Kaltsidou 5, Leedham 2, Tyszkiewicz 0, Puss 0.

NAJBLIŻSZY MECZ: 

Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin — CCC Polkowice

Energa Basket Liga Kobiet

Przegraliśmy z Pragą, ale gramy dalej!

Było mnóstwo emocji, zwroty akcji, piękne akcje i walka na całego. Zabrakło tylko zwycięstwa naszej drużyny. Polkowiczanki przegrały, ale dzięki niespodziewanej wygranej Famili Schio z Nadieżdą Orenburg 82:50 w końcówce pierwszej połowy nasze dziewczyny awansowały do najlepszej ósemki Euroligi.

Sprawa jest jasna – trzeba wygrać

Jutro ostatnia kolejka rozgrywek fazy grupowej Euroligi. Nasze dziewczyny zagrają u siebie z ZVVZ USK Praga. Wygrana da nam awans do czołowej ósemki bez konieczności oglądania się na wyniki innych meczów.

Mamy ważną wygraną!

Po meczu pełnym emocji, zwrotów akcji i walki pokonaliśmy w Orenburgu Nadieżdę 55:59 i ciągle liczymy się w walce o awans do fazy play-off Euroligi. Z bardzo dobrej strony pokazała się dziś Styliani Kaltsidou, która z dorobkiem 20 punktów była najskuteczniejszą koszykarką na parkiecie.

Share This