CCC show, Orenburg nie miał nic do powiedzenia!

12

GRUDNIA, 2018

Wobec doskonałej dyspozycji naszych dziewczyn Nadieżda Orenburg była dziś bezradna. Mistrzynie Polski z Polkowic pewnie pokonały rywalki z Rosji 70:36 i tym samym zapisały na swoim koncie czwartą wygraną z rzędu w prestiżowych rozgrywkach Euroligi.

Dziś w polkowickiej hali spotkały się zespoły, które niezbyt dobrze rozpoczęły euroligowe rozgrywki. Polkowiczanki zanotowały dwie porażki w pierwszych dwóch meczach, a ich rywalki przegrały trzy pierwsze pojedynki. Potem jednak zaczęły się zwycięstwa. CCC odniosło trzy triumfy z rzędu, rywalki dwa i wiadomo było, że jedne z zespołów będzie musiał pogodzić się z tym, że seria zostanie przerwana. Zaczęło się bardzo dobrze dla naszych dziewczyn, które od pierwszej syreny imponowały pewnością siebie, szybkością rozgrywania akcji w ataku oraz skutecznością w defensywie. Pierwsza kwarta zakończyła się jedenastopunktowym prowadzeniem naszych dziewczyn (22:11).

Polkowiczanki utrzymywały wysoka dyspozycję także na początku drugiej kwarty, ale rywalki zaczynały poczynać sobie coraz bardziej swobodnie i zmniejszać dystans punktowy. Gdy wynosił on cztery punkty nasze strzelby – Tiffany Hayes oraz Jasmine Thomas odpaliły dwukrotnie trójkę. Amerykański duet ewidentnie wyróżniał się w pierwszej połowie meczu zdobywając dla ekipy pomarańczowych 18 z 44 zdobytych punktów. Do przerwy polkowiczanki grały nie tylko bardzo efektywnie, ale także efektownie. Doskonale funkcjonował szybki atak, defensywa była szczelna, skuteczność wysoka, a gracze wchodzący z ławki dawali niemal tyle, co zawodniczki z wyjściowej piątki. Nic dziwnego, że kibice byli bardzo zadowoleni i w dobrych nastrojach przystępowali do obserwowania drugiej połowy meczu. Śmiało można było stawiać tezę, że jeżeli mistrzynie Polski z Polkowic utrzymają taką dyspozycję po zmianie stron to dopiszą do swojego euroligowego dorobku wygraną numer cztery.

Dziś nasze dziewczyny ewidentnie miały swój dzień. W drugiej połowie nadal grały w sposób, który sprawiał, że fanom ręce same składały się do oklasków. Walka do upadłego, efektowne podania, przechwyty, szybkie akcje, wejścia pod kosz, rzuty z dystansu. To była prawdziwa uczta dla koszykarskich koneserów. Gra polkowiczanek wyglądała pięknie. Tak było już do samego końca. Polkowiczanki miały nad meczem pełna kontrolę. Co więcej, raz za razem popisywały się efektownymi akcjami dając kibicom powód do radości. Ostatecznie nasz zespół pokonał mocne rywalki z Rosji 70:36.

CCC Polkowice – Nadieżda Orenburg 70:36

(22:11, 22:16, 16:7, 10:2)

CCC: Kizer 16, Thomas 10, Fagbenle 9, Kaltsidou 9, Heyes 8, Leedham 7, Kaczmarczyk 6, Gajda 5, Puss 0, Owczarzak 0, Tyszkiewicz 0.

Nadieżda: Jones 14, Maiga 14, Shilova 6, Ygueravide 6, Wheeler 5, Fedorenkova 2, Tikhonenko 0, Novikova 0, Medvedeva 0.

NAJBLIŻSZY MECZ: 

Tak się tworzy historia. Pomarańczowe złotka po raz drugi z rzędu.

Przysłowiowe gryzienie parkietu przez 40 minut, efektowne akcje, zwroty wydarzeń przyprawiające o palpitację serca, niesamowity tumult i na koniec to co jest istotą sportowej rywalizacji – czyli zwycięstwo dające upragniony tytuł. Nasze dziewczyny wygrały dziś w Gorzowie Wielkpolskim 64:81 i tym samym po raz drugi z rzędu zdobyły tytuł mistrz Polski!

czytaj dalej

Jeden krok do raju

Jutro w Gorzowie Wielkopolskim trzeci mecz wielkiego finału Energa Basket Ligi Kobiet. Jeśli nasze dziewczyny wygrają, obrona wywalczonego przed rokiem tytułu mistrzowskiego stanie się faktem. Nad Wartę wybiera się spora grupa kibiców pomarańczowych.

czytaj dalej
Share This